wtorek, 20 listopada 2012

Przepadłam :)


To jest jak nałóg...
Jak już zacznę to nie chcę przestać...

Zaczęłam wczoraj i przepadłam... 
i to na kilka dłuuugich wieczorów...




Latem jakoś tak nie bardzo mam ochotę na czytanie...
ale teraz to co innego...
 coraz dłuższe wieczory... 
czuję, że nieuchronnie zbliża się zima :)

Pozdrawiam :) 

Obym zdążyła dzisiaj z obiadem ;)


12 komentarzy:

  1. Anet! Uwielbiam tę książkę. Miałam okazję ją dorwać parę lat temu i połknęłam w całości. Po cichu Ci się przyznam, że książki to moja wielka pasja. Oprócz ich czytania, uwielbiam je zbierać. Moja biblioteczka pęka w szwach. Teraz zaczęłam Grę o Tron i wsiąkłam. Chociaż nie ma za wiele czasu ostatnio, to kilka stron muszę przeczytać, bo nie zasnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej serii :)
      "Gra o tron" to chyba pierwszy z siedmioczęściowej sagi "Pieśń Lodu i Ognia".
      Bardzo lubię Tolkiena, a Martin to chyba podobne klimaty?
      Muszę sobie wpisać na moją listę... Dziękuję Ci Kasiu :)

      Usuń
  2. A ja jestem zła na siebie bo nie wiem jak to się stało, ale obecnie mam przy łózku 3 rozpoczęte książki i jedną gazetę o fotografii. Czytam sprawiedliwie. Jak skończę rozdział w jednej to zaczynam w drugiej, potem w trzeciej i gazeta (chyba że mnie wciągnie to czytam 3 lub i 5 rozdziałów, ale wtedy w kolejnej tyle samo). Noc jest dla mnie za krótka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam Aga ;)
      Też kiedyś zdarzyło mi się sprawiedliwie czytać dwie książki, żeby się czasem nie obraziły, że jedną wolę bardziej niż drugą... ale żeby tak trzy na raz, nie próbowałam ;)
      Teraz czytam "Intruza" (a właściwie Intruzkę)... bardzo wciąga :)
      Ale zaczęłam jakiś czas temu dwie inne, "Millenium "Larssona i III tom "1Q84" Murakamiego...
      na razie jednak obydwie muszą poczekać, bo muszę do nich dojrzeć i mieć na nie więcej czasu, szczególnie na "Millenium"...
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoją sprawiedliwość :)

      Usuń
  3. Uwielbiam wciągające książki, a tej jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko nie podjadaj podczas czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucy, raczej mi to nie grozi, nie szczególnie przepadam za jedzeniem... prędzej podpijanie ;)

      Usuń
    2. Naucz mnie, jak to się robi, dobrze? Jest gdzieś jakiś pstryczek? Dla mnie jedzenie może nie istnieć do 17-tej, a potem jest, delikatnie mówiąc, ciężko.
      Co pijasz poza zamiarem pigwówki?

      Usuń
    3. Czerwone wino, wytrawne, najbardziej merlotowate :)
      A jeść po prostu nie lubię, czasami mnie nachodzi na coś ochota, ale tak ogólnie to jem, żeby przeżyć ;)

      Usuń
  5. Nie czytałam. Znam styl autorki z sagi Zmierzch (oczywiście! jakże by inaczej ;), którą świetnie się czyta. Muszę sięgnąć po tę książkę. Recenzujesz zachęcająco. Ale najpierw muszę uporać się ze stosikiem, który już leży przy moim łóżku :)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że mamy ten sam gust Anet...
    Książka ta czeka na mnie od wakacji i jakoś nie mogłam się za nią zabrać... teraz przyszła pora!
    Tak jak i Tobie... :) A sagę "Pieśń Lodu i Ognia", też mam na swojej liście... Serial uwielbiam, z niecierpliwością czekam na kolejną cześć!
    Pozdrawiam ciepło =*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...