Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje zacisze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje zacisze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 kwietnia 2013

Wyzwanie fotograficzne: Dzień szósty / żółty


żółty




Wrzucam i zmykam ;)

♥

Miłego dnia :)


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Wyzwanie fotograficzne: Dzień pierwszy / twój profil


Dzień pierwszy wyzwania fotograficznego Uli:
twój profil




Tematy na kolejne dni:




I jeszcze chciałabym Wam pokazać słońce, 
za którym tak tęskniłam :) 
Od wczoraj cudownie rozświetla moje Zacisze :)

 To jeden za znaków, że przyszła wiosna :)
Drugi, to rozpoczęte dzisiaj przeze mnie, 
wiosenne porządki,
przemierzam kolejno wszystkie pomieszczenia i zakątki w domu...
i wymiatam z kątów resztki zimy ;)
Do końca tygodnia mam co robić...
;)





Mam nadzieję, że do Was też wiosna już zagląda?

Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam,
a szczególnie uczestników kwietniowego wyzwania ;)

Miłego wieczoru :)


sobota, 30 marca 2013

Z całego serca :)


W tym roku trudno było mi, poczuć klimat Świąt Wielkanocnych :(
Nie potrafię się już odnaleźć w tym śniegu...
za zimno i za długo...

Pogoda nie trzyma się terminów i nic na to nie poradzę.

Dlatego wzięłam się za pisanki :)
Pokażę Wam moją ulubioną gazeciarę, 
w towarzystwie uśpionych jeszcze żonkili ;)








Pewnie macie już wszystko przygotowane do Wielkanocnego świętowania
i nie możecie doczekać się jutrzejszego poranka :)
Ja tak :)

♥

Chciałabym z całego serca,
żeby nasze domy zawsze wypełniała miłość :)
żebyśmy potrafili wybaczać i nie musieli prosić o wybaczenie,
żebyśmy się nie poddawali i chcieli zaczynać od nowa,
żebyśmy umieli dziękować,
współczuć,
podziwiać,
żebyśmy zawsze mieli przy sobie kogoś, na kogo możemy liczyć,
żebyśmy nigdy nie czuli się samotni :)

Pragnę życzyć Nam tego na co dzień i od Święta :)

Dziękuję za odwiedziny,
za miłe słowa i pamięć :)


sobota, 23 marca 2013

Inspiracja do powrotu :)


Do mojego powrotu do blogowego świata,
zmotywował mnie prezent, 
który wczoraj dostałam od Lucy :)

Przepiękne śnieżne kule do mojej kolekcji :)

I mimo tego, iż jedna z nich nie dotarła w całości
i jest jedynie wspomnieniem po kuli :(
nie zmniejszyło to mojej dzikiej radości, po odpakowaniu paczki :)

Lucy, kochana moja, 
pięknie Ci dziękuję za przeuroczy prezent, 
za cierpliwość i Twoje ciepłe myśli :)




Muffinka z truskaweczką dołączyła do reszty kul,
a jej "brat torcik", 
stoi sobie na kuchennej półce z różnościami,
i cieszy moje oczy :)




I na koniec jeszcze mój przepędzacz zimy 
i zaklinacz wiosny :)
Może pomoże?




Serdecznie Wam dziękuję, 
że mimo mojej nieobecności,
pamiętaliście o mnie :)
To niezwykle miłe uczucie :)


Pozdrawiam Was ciepło i wiosennie,
mocno już zmęczona, tą nieco przydługą zimą :)



piątek, 15 lutego 2013

Naznaczone moją ręką...


Chciałabym podzielić się z Wami tym, 
co udało mi się stworzyć :)
Moimi pomysłami i realizacjami.
Przeróbkami mebli i różnych przedmiotów w domu :)
Chcę Wam pokazać, 
jak naznaczam je moją ręką ;)

Na początek lampa, 
kupiona dawno temu w Ikea.

Tak wyglądała zanim wpadła w moje ręce...




A tak wygląda teraz...




Przemalowana i potraktowana papierem ściernym,
 z nowym abażurem, 
który okleiłam tkaniną, 
pochodzącą ze starej letniej sukienki... 

Tym samym materiałem, 
okleiłam abażur małej lampki,
której podstawę przemalowałam na biało :)
Lustro też przeszło przemianę,
było z surowej sosny i wyglądało tak...




Zdjęcia lampy przed liftingiem nie mam, 
ale możecie sobie wyobrazić jak wyglądała,
sosnowa podstawa i czerwony abażur... 




Obydwie lampy oświetlają naszą sypialnię.
I teraz dużo bardziej do niej pasują :)

♥

Mam nadzieję, 
że Was nie zanudziłam... 
;)

Serdecznie Was pozdrawiam 
i życzę udanego weekendu :)



niedziela, 10 lutego 2013

Wyzwanie fotograficzne: Dzień siódmy / ostatnia rzecz przed zaśnięciem


ostatnia rzecz przed zaśnięciem




Tak lubię kończyć dzień... 
najbardziej :)
♥

To już ostatni dzień naszej wspólnej zabawy, 
która mobilizuje nas do kreatywności
i pokazuje, że potrafimy inaczej, 
niecodziennie i twórczo, 
spojrzeć na nasze otoczenie :)

Dziękuję Uleńko :)

Serdecznie pozdrawiam wspólwyzwaniowców :)
A wszystkim moim gościom, 
życzę miłego wieczoru :)


poniedziałek, 4 lutego 2013

Wyzwanie fotograficzne: Dzień pierwszy / coś nowego


Dzień pierwszy wyzwania fotograficznego Uli:
coś nowego




Moja orchidea :)
Mam ją od trzech lat, więc nowa nie jest...
ale na nowo kwitnie :)




Ma niespotykane kolory,
pokażę Wam ją niedługo jeszcze raz,
 jak odkryje swoje płatki :)
Zobaczycie co mam na myśli...

 Dostałam ją od moich Rodziców,
więc jest dla mnie szczególnie wyjątkowa :)
Coś we mnie w środku odżywa, 
za każdym razem kiedy ona rozkwita :)
...

Tematy na kolejne dni:




Słodki całus dla Uli, 
za kolejne wyzwanie :)
Ula, szczególnie teraz jest mi potrzebna taka mobilizacja.
Dlatego dziękuję Ci podwójnie :)


Serdecznie pozdrawiam Was wszystkich :)

A współwyzwaniowcom 
(a matko jakie niezwyczajne słowo)
życzę twórczego oka :)



czwartek, 31 stycznia 2013

Spróbuję . . .


Minęło zaledwie kilkanaście dni, 
od mojej ostatniej obecności w blogowym świecie,
a ja czuję się, jakby minęły całe wieki.
Taka zastygła w niemocy, 
przygnieciona samoświadomością, 
mogłabym trwać i czekać, 
aż zniknę...

Ale nie chcę tak czuć.
Nie, jeśli mogę decydować.

Chcę być tutaj, w moim Zaciszu 
i chcę dzielić się z Wami sobą.
Tym co kocham, 
tym co mnie fascynuje,
czym żyje moja dusza.
...

Ostatnio pokazałam Wam obraz, 
tak jak go widzę, 
kiedy budzę się każdego ranka...

Tym razem również pokażę obraz, który namalował mój Mąż. 
W surowej drewnianej ramie, wykonanej przez Niego :)

Tak właściwie, to jedynie niewielka jego część...

W moich ulubionych barwach :)





Jeszcze kilka kadrów, 
drobiazgów z mojej kuchni...




...w moich ulubionych kolorach,
bieli, szarościach, 
odcieniach nieba i "miętusach" :)




Na koniec, 
moja młodsza "dziewczynka",
która odpłynęła w ramiona Morfeusza, 
akurat tam, gdzie jej nie pozwalam ;)
Nie miałam sumienia jej budzić, przez szacunek do cudzego snu ;)

Zazdroszczę jej tego błogostanu...




...

Ostatnie tygodnie były dla mnie trudne.
Zbyt trudne.
I na tyle dotyczące mojego wnętrza, 
że nie potrafiłam oddzielić tego, od bycia tutaj.
To powoli mija i choć czasem powraca jak zły sen,
to wiem, że dam radę TO pokonać.
Bo tak chcę.
Bo jestem silna.

...

Dziękuję Wam z całego serca, 
że mimo mojej nieobecności,
odwiedzaliście moje Zacisze.
Dziękuję za Wasze komentarze, maile i ciepłe myśli :)

To niesamowite, 
że ludzie, którzy się nie znają,
tak wiele potrafią dać z siebie, tylko po to, 
żeby wywołać uśmiech na twarzy drugiego człowieka :)

Jesteście niezwykli, 
tak jak niezwykłe są Wasze dusze, 
które motywują ciała 
do okazywania dobra i piękna :)


Serdecznie Was pozdrawiam :) 



wtorek, 25 grudnia 2012

Na półmetku Świąt... :)


Na półmetku Świąt, 
pragnę życzyć z całego serca, 
wszystkim moim obserwatorom, 
komentatorom 
i podczytywaczom, 
aby ten cudowny nastrój, 
jaki zapanował w naszych sercach, 
zagościł w nich już na zawsze :)

Bądźcie tak zwyczajnie, niezwykle szczęśliwi :)








Mam nadzieję, 
że Święta mijają Wam, tak jak mi... 
cudownie, wyjątkowo, ciepło, magicznie :)




Pozdrawiam  Was ciepło
i dziękuję za odwiedzenie mojego Świątecznego Zacisza :)



piątek, 21 grudnia 2012

Czerwienię się ;)


Czerwienię się...
a właściwie czerwieni się moje zacisze :)
Jak zawsze o tej porze :)

W tym roku 
zapragnęłam udekorować dom i choinkę 
ozdobami wykonanymi przeze mnie,
czyli świąteczny hand made :)

Wianek, który już pokazywałam w ostatnim poście :)




Girlanda, wydziergana na szydełku :)




Wianek, który moim chłopcom kojarzy się z chałką :)




Szydełkowa choinka, przy której nieźle się nakombinowałam :)




To jeszcze nie koniec...
Kończę filcowe serduszka, które zawisną na choince :)
I zaraz przyniosę do domu zielone gałązki świerku :)
Mam jeszcze chwilkę :)

Nie mogę się doczekać choinki :)
Zgodnie z naszą rodzinną tradycją, ubierzemy ją w dzień Wigilii :)
Uwielbiam ten moment :)

Spokojnego weekendu Wam życzę :)


niedziela, 16 grudnia 2012

Wyzwanie fotograficzne: Dzień siódmy / świąteczne dekoracje


Dzień siódmy i ostatni już w tym roku, 

świąteczne dekoracje




Obydwa wianki zrobiłam kilka dni temu :)
Mniejszy z paska, 
pożyczonego na chwilę, z moich letnich cichobiegów,
taki trochę marynistyczny raczej ;)

Większy, powstał z resztek tkanin, 
ścinek, szmatek, wstążek 
i serduszek z masy solnej :)

Widziałam podobny na www, 
ale nie pamiętam gdzie, 
więc z góry przepraszam za to odgapienie :)

Na razie tylko tyle dekoracji świątecznych, 
bo do Świąt jeszcze ho, ho, ho... 
cały tydzień ;)

Życzę Wam udanego wieczoru :)
A Tobie Uleńko, 
bardzo dziękuję za to grudniowe wyzwanie :)


czwartek, 6 grudnia 2012

Dziękuję Ci Mikołaju :)


Po wczorajszym wyczekiwaniu, aż wszyscy zasną 
i zaczajaniu się nocą na schodach, 
żeby podłożyć pod poduszkę, 
wylosowanej przeze mnie osobie prezent...
dziś rano, przy łóżku, na mojej komodzie, 
znalazłam prezent od Mikołaja, który mnie wylosował :)
Nieoficjalne źródła, 
oraz jedyny w swoim rodzaju, misterny styl pakowania prezentów, 
zdradzają mi, że w tym roku, 
moim Mikołajem był mój Mąż :)

Ta oto, cudowna Śnieżynka Aniołek, w czapce Mikołaja, 
dołączyła do mojej maleńkiej kolekcji śnieżnych kul :)




Cztery, z pięciu moich śnieżnych kul, 
to prezenty od moich Chłopaków :)

Turkusową Japonkę dostałam od Męża,
rudowłosą Śnieżynkę Aniołka 
od Środkowego Syna (ubiegłorocznego Mikołaja).
Najmniejsza (całość to zaledwie 5 cm), 
Królowa Jadwiga przywieziona z Krakowa, 
to prezent od Najstarszego Syna...
Jest jeszcze najstarsza, piąta, 
która jest już jedynie wspomnieniem po kuli 
(robota mojego małego Siostrzeńca ;).
Tę kupiłam sobie sama :)

Co roku o tej porze, uświadamiam sobie, 
że za 17 dni Święta.
To już za chwilę...

Póki co, dwa dni temu, 
dołączyłam do mojego Najmłodszego chorowitka 
i razem snujemy się zasmarkani po domu...
Porozstawiałam wszędzie pudełka z chusteczkami i kichamy sobie na zmianę...

A tak naprawdę to wcale mi nie do śmiechu,
głowa mi pęka, nos cały czerwony, ciało odmawia posłuszeństwa :(
Herbata z miodem, zamiast hektolitrów mojej ukochanej kawy 
powoduje, że jestem dodatkowo nieszczęśliwa...
Biedna ja...


Mimo wszystko, próbuję patrzeć na wszystko, 
przez pryzmat dzisiejszego miłego Mikołajkowego poranka :)

Życzę Wam wszystkim udanych imienin Mikołaja :)




środa, 28 listopada 2012

Odliczanie ;)


Chciałam Wam pokazać, 
jak bardzo niektórzy nie mogą doczekać się do Świąt ;)

Jakiś czas temu, moi Synowie zdobili kalendarz, 
a właściwie taką wykreślankę, 
która odlicza dni do Świąt :)
Mała nie jest 90x60 i wisi w salonie, 
więc musiałam w końcu zrobić jej zdjęcie ;)




Jak widać dzisiejszy dzień został już skreślony ;)
Robią to już z samego rana, 
żeby podrasować w sobie świadomość, 
że dzień rozpoczęty zalicza się do zaliczonego :)

Typowo męski sposób postrzegania rzeczywistości ;)

Zauważyłam też, że im bliżej Świąt, 
tym częściej, wszystkie rozmowy moich Synów, 
zadziwiająco płynnie przechodzą na tematy prezentów Gwiazdkowych ;)

Listy do Mikołaja już dawno napisane :)
Losowanie Mikołajkowe odbyło się w ubiegły weekend ;)
Nie możemy zdradzać kto kogo wylosował, 
więc tradycyjnie oczywiście wszyscy o wszystkich wiedzą... ;)
Bo ktoś komuś z ucha strzelił, 
a później już tylko zwykła matma i dedukcja, 
bo jest nas tylko pięcioro) ;)

Uuu... ale się rozpisałam.

Miłego popołudnia Wam życzę :)
I odliczajcie ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...