niedziela, 10 lutego 2013

Wyzwanie fotograficzne: Dzień siódmy / ostatnia rzecz przed zaśnięciem


ostatnia rzecz przed zaśnięciem




Tak lubię kończyć dzień... 
najbardziej :)
♥

To już ostatni dzień naszej wspólnej zabawy, 
która mobilizuje nas do kreatywności
i pokazuje, że potrafimy inaczej, 
niecodziennie i twórczo, 
spojrzeć na nasze otoczenie :)

Dziękuję Uleńko :)

Serdecznie pozdrawiam wspólwyzwaniowców :)
A wszystkim moim gościom, 
życzę miłego wieczoru :)


sobota, 9 lutego 2013

Wyzwanie fotograficzne: Dzień szósty / paski


paski




Paski, linie, prążki, pręgi, smugi...
Z drewna, na drewnie i w nim wytłoczone...

Serdecznie Was pozdrawiam :)
Przyjemnego popołudnia i wieczoru :)



piątek, 8 lutego 2013

Wyzwanie fotograficzne: Dzień piąty / miłość


miłość




Siostrzana miłość...
starszej Fiony, do młodszej Hermiony...
i odwrotnie :)
Razem śpią i jedzą. 
Razem wyruszają na kocie wyprawy 
i urządzają nocne gonitwy po domu.
Tak samo patrzą mi miłośnie w oczy i miziają ogonem, 
kiedy są głodne.
I w ten sam sposób, 
drapiąc pazurkami w okno, 
oznajmiają swój powrót do domu.
Łączy je niezwykła więź, 
tak jak wszystkich w naszej Rodzinie ;)

♥

I jeszcze na koniec, 
moja maleńka miłość.
Kawa. 
Koniecznie i tylko, biała. 
Dzisiaj w miłosnym wydaniu :)




Dziękuję Wam za odwiedziny :)

Pozdrawiam Was ciepło 
i życzę udanego ostatkowego weekendu :)



czwartek, 7 lutego 2013

Wyzwanie fotograficzne: Dzień czwarty / luty jest...


luty jest...




Wiem, wiem... to już było...
Nie jestem zbyt twórcza, więc się powtarzam.

Ja naprawdę czekam na wiosnę... jak na wybawienie od zimna :)
I myślę, że nie tylko ja...




Serdecznie Was pozdrawiam 
z zasypanego śniegiem Zacisza :)



środa, 6 lutego 2013

Wyzwanie fotograficzne: Dzień trzeci / pomarańczowy


pomarańczowy

W moim domu, 
(z powodu naszej rodzinnej niechęci, nabytej w przeszłości) 
kolor pomarańczowy z zasady, nie występuje. 
Poza kilkoma szczegółami: 
kredkami, 
jedną parą skarpetek, 
niezliczoną ilością klocków Lego, 
marynowaną dynią w słoiczkach,
karteczkami do notowania z Ikei,
koszulką Środkowego Syna, 
farbami mojego Męża i... 
zupą pomidorową ;)





Miałam i nadal mam, mieszane uczucia co do estetyki, 
ale postanowiłam być ponad tym :)

Pozdrawiam Was ciepło :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...